After I showed you my cherry print dress last time, my friend Asia from Moda di Giovanna commented that I should dig more unworn dresses from my wardrobe. So I started looking and came to this number that I have had for a few years now and hardly ever wore during that time because of the large slit in the back. I was constantly worried that it would expose way more than I would like to show. That's actually a flaw in design: a pencil dress like this should have a nice kick pleat that would prevent this sort of thing from happening.
So... I decided to sew one into this dress to make it wereable. While I was looking through my fabric closet, I came around this fun Halloween-themed piece and I giggled at the image of it being installed as a kick pleat popping in my head. So I gave it a swing and here it is: boo-ing at anyone who would try to throw a glance.
If you have a skirt or a dress with a similar issue, I really advise using this method. It's pretty easy and you need just a small piece of matching fabric and you can even sew this by hand if you don't have or can't use a sewing machine --it's not a big project. I could make a tutorial for you guys if you were interested. Just let me know!

Pod postem, w którym pojawiła się wyciągnięta po roku z szafy sukienka w czereśnie, Asia z Moda di Giovanna napisała mi, że powinnam więcej takich nienoszonych sukienek pokazywać. Postanowiłam pójść za jej bardzo słuszną radą i znalazłam sukienkę w groszki, którą kupiłam dobrych kilka lat temu i nie nosiłam ze względu na niewielki, a utrudniający życie błąd w jej konstrukcji: brakowało jej zakładki w rozcięciu z tyłu, przez co ciągle obawiałam się czy nie za dużo widać, kiedy chodzę.
Ale sukienka fajna, więc poszłam po rozum do głowy i postanowiłam taką zakładę sama wszyć. Przeglądając szafę z tkaninami trafiłam na kupon wyszperanej w szmateksie bawełny utrzymanej w klimacie Halloween, i zarechotałam. Wszyłam. Teraz każdemu, kto by się gapił gdzie nie wypada, skoczy do oczu pomarańczowe "Boo!".
Jeśli macie spódnicę albo sukienkę, w której pojawia się podobny problem z niezasłoniętym rozcięciem, to polecam tę sztuczkę. Wystarczy kawałek pasującej tkaniny i gotowe. Można tę poprawkę zrobić nawet ręcznie, jeśli nie macie maszyny, bo nie ma tu zbyt dużo szycia. Jeśli chcecie, zrobię tutorial. Chcecie?
Dress (worn as skirt): Figl
Fabric for kick pleat: thrifted
Jumper: House
Blouse: thrifted
Trench: Vila
Bag: Even&Odd
Oxfords: Calamera
Socks: old


Pomysłowo :)))) !!! Jak zwykle smacznie zestawiona całość :) Ja też poproszę o więcej!!!
ReplyDeleteDobra, będzie więcej, niech tylko przestanę szyć nowe :D.
DeleteLove it! It's so cheeky and fun!
ReplyDeleteIt is! Thanks, dear :).
DeleteWyglÄ…dasz przeuroczo ! Bardzo mi siÄ™ podoba :)
ReplyDeleteDziękuję, bardzo mi miło :).
DeleteAle się cieszę! Niesamowite jakie Ty masz rzeczy w szafie. To jest sukienka? W życiu bym nie powiedziała. A do tego pomysł miałaś przedni, też rechoczę ;))) Z liskiem i wystającym kołnierzykiem tak słodko sie zrobiło. Karmelowe dodatki uwielbiam, a buciki plus skarpetusie... matko, jakie to piękne! Od razu widzę oczami wyobraźni dziewczęta dzielnie wyczekujące na swoich ukochanych walczących podczas drugiej wojny światowej. Co fociłaś???
ReplyDeleteAch, ach, lata 40-te, skarpetusie i buciki... przekonałam się w końcu do tego, że mi też wolno takie rzeczy nosić, bo wydawało mi się, że to tylko dla dziewczyn o nogach-patyczkach.
DeleteA fociłam jakieś drobiazgi roślinno-widoczkowe, jak zwykle :). Nic szczególnego!
jestem pod wrażeniem, świetny zestaw! :)
ReplyDeletehttp://lamodalena.blogspot.com/
Dziękuję, Magdo! :).
DeleteI love this outfit. It's so cute and soft. The tiny bow detail of the blouse makes it all the cuter. The peek-a-boo Halloween print in the kick pleat is very fitting indeed! Haha.
ReplyDeleteThank you dear! I've learned that all those details make an outfit really interesting! It took me a while... ;)
DeleteŚliczny sweterek. I ten rozporek w spódnicy z Boo, świetne! :D
ReplyDeleteDzięki! :D
Delete