We're already back home from our trip to O. but a few photos still remain to be posted from the time we spent there. I miss it already, the sunny spots under flowering trees and the gloomy forest floor. So here's both. No further words necessary.
Wróciliśmy już z O., ale zostało mi jeszcze trochę zdjęć, które tam zrobiliśmy. Już brakuje mi nasłonecznionych, kwitnących drzew i ciemnego leśnego poszycia. Tamtejszej ciszy i spokoju. Muszą wystarczyć zdjęcia. I czasem słów nie potrzeba.
Sweater: thrifted
Jeans: thrifted, C&A
Boots: Wojas
Necklace: Rossmann
Scarf: Rossmann





Dokładnie, słów nie potrzeba. Wszytko zgrane: ubranie, plener, klimat. Świetne foty, jak zwykle!
ReplyDeleteDzięki :). Dzięki, że wpadasz i komentujesz, nawet jak nie mam nic mądrego do napisania :).
DeleteBo ja foty kontempluje :D
DeleteCudowne są te zdjęcia,uwielbiam takie klimaty ;))
ReplyDeleteJa też! Dzięki :D.
DeletePiękne zdjęcia!
ReplyDeleteDziękuję pięknie :).
DeleteZatem cicho sza... cudna wiosna, cudna Ty :) pozdrawiam serdecznie :-)
ReplyDeleteCiii... dzięki :).
DeleteLovely outfit and photos! I especially love the knit shirt!
ReplyDeleteAw, thank you!
DeleteBeautiful photos! Love your blog, I'm following you now :)
ReplyDeleteThank you dear! I'm so glad you like my blog so much :).
DeleteOMG ! Fantastic and magic photos <3 I'm love in it!
ReplyDeleteThanks love!
DeleteAmazing! I love ferns and everything that grows in the undergrowth of forests so much and it's a really nice idea to contrast it with the blossoms. I like the stories that your pictures always tell a lot :-)
ReplyDelete